Soundtrack – When the Wind Blows

8 październik 2006

The prophet reclined,
On the Golan Heights,
He said, this land is my land,
To the Shiites.
Ooooh, the lonely boys…

Wiele już było filmów antywojennych, mówiących o niebezpieczeństwie wynikającym z posiadania rozbudowanych arsenałów broni jądrowej. Ludzie stali się obojętni wobec tego problemu, więc by do nich trafić Raymond Briggs postanowił swoje dzieło podać w dużo bardziej oryginalnej formie… Bajki.

Ale to nie jest zwyczajna kreskówka jakie oglądać możemy na co dzień w telewizji, użyty tutaj rodzaj kinematografii nosi chlubną nazwę bajki dla dorosłych. Z pozoru prosta i infantylna bajeczka zawiera głębszą treść, którą zrozumie dopiero widz trzeźwo myślący i nieco rozgarnięty. Łatwo wydedukować, iż “When The Wind Blows” opowiada o wojnie nuklearnej i jej skutkach. Główni bohaterowie to starzejące się małżeństwo mieszkające gdzieś na angielskiej prowincji, a będą oni świadkami upadku oraz zniszczenia naszego świata. Trzeba wam jednak wiedzieć, iż ja sam “When The Wind Blows” nie widziałem. Paradoksalnie, dziś łatwiej jest dostać nie film, a ścieżkę dźwiękową z niego, którą chciałbym wam właśnie przybliżyć.

And Jehova looked up
From the sea of Galilee beneath,
He said, I see you, you thief
This land is my land,
And this sand is my sand,
And this band is my band.
Oh the lonely boys,
Lookin’ over their shoulder,
Checkin out every boulder in the park,
Where the gates are closed from hate,
After dark…

Raymond Briggs zaprzęg do roboty nad muzyką do filmu znanych i bardzo popularnych w tamtych czasach artystów. W zasadzie dziś jedyni pamiętani to Genesis, David Bowie i Roger Waters. Pozostali (Hugh Cornwell, Squeeze, Paul Hardcastle) wątpię aby cokolwiek wam mówili, bo przecież i ja pierwszy raz o nich się dowiedziałem słuchając tej płyty. Tak czy inaczej, każdy z muzyków stworzył po jednym utworze i w ten sposób “When The Wind Blows” otrzymało swoją ścieżkę dźwiękową.

Dziś, po dwudziestu latach od premiery, słuchać bez rewolucji żołądkowych można jedynie kilku utworów z tej płyty. Nie znam twórczości pana Bowie, ale jeżeli wszystkie jego piosenki brzmią jak utwór tytułowy to wątpię byśmy się z Davidem polubili. Pieśń nijaka i nudnawa, choć krótka. Podobnie jest z “Fact and Figures”, “What Have They Done” i “The Shuffle”, słychać gołym uchem, że lata osiemdziesiąte już dawno minęły i nie powrócą.

And the Pope rolled up
In his armored van,
He fell on his knees and kissed the land,
He said something that I did not understand
It was in polish,
Then up stepped an aide
He said, I will translate,
Here is what His Holiness said:
‘I am the Chief Jesuit.’
‘This land is Jesus’ land.’
‘And that is all’
‘All that there is to it.’
Hail Mary,
Mother of God!

Instrumentalne “The Brazilian” może i nie należy do czołówki najlepszych dzieł zespołu Genesis, ale i tak utwór to bardzo dobry, szczególnie na tle pozostałych zawartych na tej płycie. Najważniejsza część ścieżki dźwiękowej z filmu “When The Wind Blows” znajduje się jednak na samym końcu. Roger Waters – legendarny założyciel (równie legendarnego) Pink Floyd zarezerwował dla swego dzieła dwadzieścia pięć minut tworząc złożoną z dziewięciu części suitę. Tak jak w przypadku Genesis, nie jest to najwspanialsze dzieło w karierze Watersa, mimo to fani jego osoby nie powinni być zawiedzeni. Znajdzie się tu wszystko co cechuje twórczość Rogera: kompozycja bogata w dźwięki, trafny i podlany goryczą tekst oraz wstawki dźwiękowe, w tym przypadku dialogi z filmu. Te ostatnie dwadzieścia pięć minut to muzyka klimatyczna, nie pozbawiona charakterystycznego patosu. Zdobyte doświadczenie przy produkcji filmu Briggs’a Waters wykorzystał rok później wydając swoje spojrzenie na konflikt nuklearny – solową płytę “Radio K.A.O.S.”.

Pierwsza część suity o tytule “Towers of Faith” doskonale wpasowuje się w obecną sytuację na Bliskim Wschodzie. Waters opisuje tam nieustanną wojnę o pomiędzy religiami o Wzgórza Golan (teren sporny leżący w pobliżu granic Izraela, Libanu i Syrii). Nie będę się wdawał w głębszą interpretację tekstów, bowiem to już należy do każdego słuchającego.

And in New York City,
The businessman in his mohair suit,
In the world trade center,
Puffs on his cheroot.
And he said,
Well I don’t care who owns the desert sands,
My brief, is with the hydrocarbons underneath…

Podsumujmy więc wszystko. Czy warto zaopatrzyć się w tą płytę nie oglądając filmu? Owszem, ale jeżeli ubóstwiamy muzykę Rogera Watersa, bo w innym przypadku wydmy pieniądze w błoto. Dwudziestopięcio-minutowa suita jest raczej ciekawostką, uzupełnieniem kolekcji płyt byłego członka Pink Floyd. Fanatycy Genesis czy Davida Bowie z góry mogą sobie odpuścić, a znający resztę wykonawców pewnie już dawno nie żyją, albo po dwóch dekadach obudzili się ze śpiączki.

And the sea of battle rages,
Around the ancient tombs,
And mother nature licks her wounds,
And the lonely boys locked in their towers of faith,
Who are nervous in the park,
When the gates are closed after dark,
Ooooh, the lonely boys,
In their towers of faith,
Ooooh, the lonely boys,
Locked in their towers of faith…

Data wydania: 1986
Długość: 45 minut
Wydawca: Virgin
Twórcy: David Bowie; Hugh Cornwell; Genesis; Squeeze; Paul Hardcastle; Roger Waters

Utwory:
01. David Bowie – When The Wind Blows (3:35)
02. Hugh Cornwell – Facts and Figures (4:19)
03. Genesis – The Brazilian (4:51)
04. Squeeze – What Have They Done (3:38)
05. Paul Hardcastle – The Shuffle (4:16)
06. Roger Waters (24:26)
- a. Towers of Faith
- b. Hilda’s Dream
- c. The American Bomber
- d. The Anderson Shelter
- e. The British Submarine
- f. The Attack
- g. The Fallout
- h. Hilda’s Hair
- i. Folded Flags

~ przez tedeward w dniu październik 10, 2006.

Napisz odpowiedź