header image
 

Mythic Wars

26 sierpień 2006 /Z

Mythic Wars przedstawiono na tegorocznych targach E3 za zamkniętymi drzwiami wyłącznie dla wybranej grupy oglądaczy. Niewielu miało dostęp do tej prezentacji, a przyczyną zaistniałej sytuacji mogły być dwie rzeczy: twórcy mają czym się chwalić, bądź też mają czego się wstydzić…

Premierę piątej części Heroes of Might and Magic mamy już za sobą. Dziecko rosyjskiego Nival Interactive dostało bardzo pochlebne recenzje, a co najważniejsze, spodobało się graczom. Na kilka chwil przed tym wydarzeniem inny zespół programistów ze wschodu podchwycił pomysły zawarte w najnowszej odsłonie kultowej serii i postanowił uraczyć nas własną turową strategią w świecie fantasy.

Fabuła Mythic Wars z pozoru nie olśniewa oryginalnością. Ot, okrutny wódz orków Ugraum gromadzi ogromną armię najróżniejszych bestii po czym bez żadnych skrupułów najeżdża królestwa istot dobrych i kochających pokój (czyt. ludzi). Przeważającym siłom inwazyjnym przeszkodzić może jedynie nieliczna, ale doświadczona armia generała Pfeila. Widzieliśmy takie scenki już wielokrotnie, ale twórcy twierdzą, że to wszystko jest tylko częścią wielkiego planu sił bardziej złych niż wszyscy orkowie razem wzięci. Historia ta przedstawiona zostanie w trzech połączonych ze sobą kampaniach, w których przyjdzie nam dowodzić ponad siedemdziesięcioma różnymi jednostkami podzielonymi na dziewięć armii. Wśród nich znajdziemy standardowe rasy spotykane w większości dzieł fantasy - ludzi, elfy, krasnoludy, orki i gobliny.

Rozgrywkę prowadzić będziemy na dwóch płaszczyznach - taktycznej i strategicznej. W tej pierwszej przed naszymi oczyma rozciągnie się podzielona na heksy mapa krainy wypełniona miastami, drzewami, różnymi budynkami oraz postaciami symbolizującymi armie. Druga zaś pojawia się gdy spotkają się dwa takie przerośnięte ludziki, a wtedy, jak łatwo się domyśleć, dochodzi do batalii. Twórcy chwalą się rozbudowanym systemem ulepszeń naszych podkomendnych, który to ma być kluczem do zwycięstwa nad wrogiem. Oprócz tego duże znaczenie będzie mieć doświadczenie nabywane przez żołnierzy oraz taktyka (wykorzystywanie ukształtowania terenu, umiejętne współdziałanie różnych typów jednostek). Oprócz zwykłych bitew niekiedy zmuszeni będziemy wziąć udział w oblężeniu zamków, miast oraz wsi. Nie zapomniano także o tajemniczych artefaktach i magicznych zaklęciach. Te, choć będą miały niemały wpływ na wyniki potyczek, stanowią tutaj sprawę drugoplanową.

Ciekawie prezentuje się w pełni trójwymiarowy silnik, na którym budowana jest gra. Mythic Wars wiele czerpie z HoMM5, ale jednocześnie nie ma czego starszemu bratu zazdrościć. Twórcy zdecydowali się na baśniową stylizację, więc zobaczymy kolorowe krainy i rycerzy w lśniących zbrojach, a potwory z grupy tych bardziej złych raczej powodować będą pojawienie się na twarzy uśmiechu niż strachu.

Oprócz kampanii dla pojedynczego gracza, Ino-Co zapewnia o pojawieniu się rozbudowanego trybu multiplayer. Nie zabraknie oczywiście możliwości zabawy dla wielu graczy na jednym komputerze, czyli znanego i bardzo grywalnego Hot-seat.

Czy Mythic Wars będzie produkcją na tyle dobrą by nawiązać walkę ze swoim największym konkurentem? A może jednak gra prześcignie Heroes od Might and Magic V i zajmie pozycje dotychczasowego lidera? O tym wszystkim przekonamy się o tym nie wcześniej niż w 2007 roku.

~ autor tedeward w dniu sierpień 26, 2006.

Napisz odpowiedź