XIII Century
21 luty 2006 /Z

Ostatnimi czasy trudno jest znaleźć strategie osadzone w mrocznej epoce średniowiecza. Seria Total War cofa się coraz bardziej w odmętach historii, reszta woli nie zagłębiać się dalej niż po rok 1939. Co prawda niekiedy usłyszeć można przebąkiwania o kolejnej części Medieval’a czy Twierdzy, ale czy to wszystko na co stać twórców gier?
Najwyraźniej nie. Oto bowiem pojawia się Unicorn Games Studio, które obiecuje, iż w niedługim czasie (niestety, nie pochwalili się kiedy dokładnie) ukończą pracę nad swoją grą o chwalebnym tytule XIII Century: Death of Glory. Już na samym wstępie można być niemal pewnym dwóch rzeczy. Przedział czasowy zawarty w grze obejmować będzie wiek trzynasty naszej ery (w takim razie tamta poprzednia nie była nasza?). Drugie zagadnienie, o którym was zapewniam jest fakt, iż twórcy czerpią pełnymi garściami z dorobku gier Total War. Ba! Można by rzec, iż Trzynaste Stulecie jest jedną z kolejnych części serii. Nie jest to dziwnym, wszakże system stworzony dla TW bardzo dobrze łączy część taktyczną i strategiczną gry (o czym mogliśmy się już kilkukrotnie przekonać).
W zasadzie to jeszcze nie wiadomo tak naprawdę ile grywalnych będzie państw, ale jak głosi jeden z tekstów reklamowych, dane nam będzie wcielić się w europejskich królów, rosyjskich książąt (księży?) i bojarów, mongolskich chanów, arabskich sułtanów, emirów i całą resztę postaci, których imię poprzedzone będzie najróżniejszymi tytułami szlacheckimi. Wiadomo zaś, że w grze znajdzie się pięć kampanii, po jednej dla Anglii, Francji, Hiszpanii, Niemczech oraz Rusi Kijowskiej. W grze pojawi się trzydzieści bitew historycznych. Część z nich, jak twierdzi UG Studio, nigdy dotąd nie pojawiło się na ekranach komputerów domowych. Podają tutaj choćby bitwę pod Teillebourg, Gelheim czy obronę twierdzy Salvatierra. Oprócz tego, znajdą się także potyczki znane nam z podręczników do historii czy filmów, ot bitwa pod Falkirk na ten przykład (patrz film “Braveheart”).
Armie (złożone z ogromnej ilości pojedynczych żołdaków) mają być stworzone zgodnie ze średniowiecznymi realiami, a dowodzić nimi będą postacie historyczne. Nie muszę chyba wspominać, że pod nasze rozkazy oddelegowani zostaną najróżniejsze typy wojsk. Będą najzwyklejsi wojownicy z toporami, ale także i ciężka piechota, łucznicy, kusznicy, lekka jazda no i oczywiście gwóźdź programu - rycerstwo (zwane także ciężką jazdą). Każdy kraj posiadać będzie bonusy dla danego typu jednostek. Dajmy na to, walijscy łucznicy są ekspertami do walki w lasach a francuscy rycerze świetnie sprawować się będą w terenach górzystych.
Na najważniejsza część gry - czyli bitwy - wpływać będzie osiemdziesiąt najróżniejszych parametrów. Wchodzą w to ukształtowanie terenu, warunki pogodowe, morale jednostek i cała masa innych współczynników, a większość z nich zapewne zostanie słodką tajemnicą twórców gry (bowiem mnie do głowy nic więcej nie przychodzi). Autorzy zapewniają, iż wielkie znaczenie ma mieć taktyka różna od często stosowanej w RTS’ach, a znanej jako “Huura! Kupą na wroga!”. Bardzo ważne mają być także twierdze (które notabene sami będziemy mogli projektować) oraz ich zdobywanie. Nie trzeba zaznaczać, że odbywać się ma to w niezwykle widowiskowy sposób? Jednak na koniu po murze nie wjedziem. Tak i ktoś wpadł na genialny pomysł, dzięki czemu podczas oblężenia wybudować można machiny znane nam wszystkim: katapulty, trebusze i wieże oblężnicze.
Wspominałem na początku o strategicznej części gry. Na razie wiadomo o niej zbyt wiele. Jednak ma być podobna do tej, którą dane nam było podziwiać w wielokrotnie wymienianej już serii Total War. Pojawić się ma dyplomacja i rozbudowane zarządzanie państwem.
Grafika XIII Century jest pełna kontrastów. Na większości zdjęć wszystko prezentuje się bardzo ładnie, a po obejrzeniu kolejnych ma się “nieco inne” zdanie na temat oprawy graficznej gry. Szczególnie zapadły mi w pamięci brzydkie drzewa, oraz całkiem zgrabnie szarżującą kawalerię. Co by tu dużo nie mówić: Trzynaste Stulecie nie będzie najlepiej wyglądającą strategią bieżącego roku.
Jeżeli wszystkie z zapowiedzi zostaną spełnione, XIII Century: Death of Glory jest w stanie nawiązać walkę z czołówką gier strategicznych. Może nie będzie hitem z okładek czasopism o grach komputerowych i pierwszych miejsc list przebojów, ale na pewno znajdzie wielu fanów głodnych średniowiecznych bitew.


Napisz odpowiedź