Desert Law
1 październik 2004 /Z

Atomowa zagłada. Temat poruszany w wielu lepszych i gorszych filmach oraz grach. Temat, który pojawił się za czasów zimnej wojny, kiedy to nieraz blisko było takich wydarzeń (choćby kryzys kubański).
Najlepsze gry komputerowe w podobnych klimatach to na pewno seria Fallout, czy mniej znane choćby KKND (Kill Krush N’ Destroy). Desert Law panów z Arise dołączy do tej grupy? Zobaczymy.
DL jest tradycyjną strategią czasu rzeczywistego. Przenosi nas w post-apokaliptyczny świat, gdzie jedyną walutą jest benzyna. I każda jej kropla jest cenniejsza niż życie. Naszym zadaniem jest, z pozostałości po dawnej cywilizacji odbudować świat. Musimy jednak uważać, na bezkresnych pustkowiach czyhają zmotoryzowane gangi. A jeżeli chcemy przetrwać, musimy walczyć. Fabuła dziwnie podobna do Mad Max’a.
Do przebycia w pogoni za paliwem będą setki kilometrów pustkowi. Co jakiś czas będziemy spotykać prymitywne zabudowania ludzkie lub świetnie wyglądające pozostałości po metropoliach. Z tym że my, raczej nic budować nie będziemy. Pozostanie nam sama walka.
Do wyboru dostaniemy ponad 50 pojazdów z różnym typem uzbrojenia. Najpopularniejsze będą przeróbki starych samochodów, ale pojawią się też samoróbki np. prototypy czołgów. Nie słychać nic o samolotach oraz helikopterach, bo pewnie ich nie będzie w ogóle. Gorzej że nie zapowiada się na to że w grze znajdziemy piechotę…
Coś się ci Rosjanie zawzięli na tego Blitzkriega. To już kolejna gra ze wschodu, która wykorzystywać będzie jego engine graficzny (inną jest choćby Cuban Missle Crisis). I muszę powiedzieć że gra jak na razie wygląda nieźle. Świetnie prezentują się wspomniane ruiny, oraz skupiska krzaków i wyschniętych pojedynczych drzew.
Tym razem nie mogę powiedzieć że dobrze odwzorowano jednostki, bo przecież gra nie jest oparta na realiach historycznych. Ale trochę może dziwić to, że pojazdy jednego typu są zawsze takie same. Skąd na pustyni znaleźli taki sam samochód? (Ze trzy może i by się udało, ale dziesięć?) I nie wieżę że udałoby się skopiować stworzony już samochód (musieliby mieć fabrykę części…). Engine Blitzkriega ma dużą zaletę, nie trzeba wypasionego sprzętu żeby odpalić grę.
Desert Law zostało zapowiedziane na czwarty kwartał 2004 roku. Znając życie pojawi się gdzieś około gwiazdki. Pozostaje tylko czekać…


He! Mi ten szajs wogóle działać nie chce! Instaluje, odpalam, oglądam beznadziejny filmik(do tego beznadziejnie spolszczony) i bum! Czarny ekran kurna! Jak tylko nacisnę Control Alt i Delete to mi mignie na moment gra. Phi!
Graficzka ładna, to prawda. Choć mnie najbardziej zainteresowały w tej grze tła, były takie postnuklearne… nhh! A poza tym to Ty ciągle z tą piechotą wyskakujesz! Co z tobą nie tak?! Piechota w tej grze jest kompletnie bez sensu(chyba że do rozjechania..) a i nie możliwe jest żeby każdy pojazd wyglądał inaczej. To nie DX10.1…
Tak samo piechota w WWIII! W dzisiejszych czasach piechota wychodzi z użytku(chyba że do wlokących się wojen w Iraku). Nawet w WiC nie ma za wiele piechoty! No jasne, jest i potrafi przywalić(ha, i to jak!), ale można ją rozjechać byle amfibią. A ty jęczysz i jęczysz… tak lubisz tę piechotę?