Polanie

26 sierpień 2003 /R

Nie tak dawno bo w roku 1996 ujrzałem reklamy “pierwszego polskiego RTS’u” (bo tak mówiła reklama) tworzonego przez bardzo mało znaną firmę. Nie zraziłem się słabymi screenami i zapragnąłem posiąść to cudo. Od razu mówię że się nie zawiodłem.

Jak sugeruje tytuł wcielamy się w wodza Polan o imieniu Mirko, nie znam dziada ale podobno taki kiedyś żył. Więc za pomocą Mirka jednoczymy Polan, podbijamy sąsiadów (Wiślan, Pomorzan itp.) i tworzymy państwo o nazwie Polska. Przed każdą misją wyświetla się wprowadzenie, które informuje nas o celach misji. Po tym przenosimy się na mapę “Polski” i wybieramy obszar, który mamy zamiar atakować. Gdy już wybierzemy, lądujemy we właściwej grze.

Gdy rozpocznie się gra od razu trzeba brać się do roboty, przeciwnik mądra bestja, nie próżnuje. W Polanach mamy może nie tak wielki jak w innych RTS z tego okresu wybór budynków i jednostek, które tworzymy za… Mleko! Tak mleko prosto od krówek! Dlatego musimy mieć i ochraniać nasze zwierzaczki, bo to siła napędowa naszego państwa (a mogliby zamiast tego zrobić piwo :) ). Budynków jest sporo Chata Drwali, Stodoła, Baraki, Świątynia i wiele temu podobnych z tym że budowle można wznosić tylko na lub przy drodze. Dużo więcej jest jednostek, od zwykłej wspomnianej krówki (ale bidne zwierzęta nie potrafią się bronić), drwali (którzy potrafią ścinać drzewa), myśliwi, włócznicy, rycerze czy magowie.

Właśnie magia, może nie jest jej tak dużo, ale zawsze coś. Możemy odsłonić wskazany teren, spuścić deszcz ognisty czy lodowy. Czarów używamy za manę, która powoli się odnawia.
Misje jakie mamy wykonać są najróżniejsze, od zwykłego search & destroy po doprowadzenie krowy do obory czy czarodziejki do świątyni. Tych drugich jest niestety mniej, ale można się przyzwyczaić.

Grafika nie jest najwyższych lotów, niby to 1996 rok, a piksele wyglądają na rok 93 i przypominają The Settlers z tegoż roku, rozumiem że mała firma miała za mało pieniędzy na engine graficzny więc zrobili swój, trochę słaby. Ale grać się da i to jest najważniejsze.

Dźwięki są chyba najlepszymi jakie słyszałem, idą one przez kartę dźwiękową, ale to nie dzięki temu wystawiam im 10/10, tylko dzięki odzywkom jednostek. Najlepsze jest jednak wtedy gdy klikniesz na jednostkę przeciwnika lub swoją krowę. W pierwszym przypadku wrogi wojak odpowie ci: “Wara!” “Spadaj!” i temu podobne odzywki, w drugim zaś krowa odezwie się i powie: “Muuuuuuuuuuu!” (a co myśleliście? :) ). Muzyka chyba jest, ale nie u mnie, rzadko kiedy mam muzę w starych gierkach.

Interface jest bardzo prosty w obsłudze, po prawej stronie mamy menu i tak te wszystkie rzeczy, łatwo się połapać. Najlepsze jest to że jest tam taki wielki suwak, który rośnie wraz z ilością mleka w zapasach, wiem że to nic ale każdy budynek kosztuje całe zapasy!

Jeśli jesteś ogromnym fanem RTS’ów to musisz zagrać w ten pierwszy Polski, po prostu musisz! Gra wciąga, lecz po pewnym czasie może ci się to wszystko znudzić (szczególnie jak wybierzesz sobie pod rząd dziesięć misji Search & Destroy). Polecam po prostu polecam!

Oceniono na 8

~ przez tedeward w dniu sierpień 26, 2003.

Napisz odpowiedź